5 psychologicznych trików, dzięki którym zwiększysz open rate Twoich maili

Opublikowane: 11 maja 2016
Jak zwiększyć open rate Twoich maili?

Do tego, że e-mail to bardzo skuteczne narzędzie marketingowe nie trzeba nikogo przekonywać. Niestety ma ono również swoje minusy – wiele firm rywalizuje o uwagę tych samych osób. Jak zatem zwiększyć open rate? Wystarczy kilka prostych trików psychologicznych.

1. Personalizacja

Nie chodzi tutaj wyłącznie o zwracanie się do klientów w kampaniach po imieniu, chociaż o tym również nie powinieneś zapominać. Amerykański pisarz Dale Carnegie w książce „Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi” zwraca uwagę na to, iż ludzie są z natury egocentryczni. Udowadnia to strategia Sturbucksa w zakresie personalizacji wprowadzona kilka lat temu, gdy sprzedawcy zaczęli pytać klientów o ich imiona, a następnie zapisywać je na kubkach. Liczba osób niezadowolonych z powodu tego, że niewłaściwie zapisano ich imię była tak duża, że powstała nawet społeczność skupiona wokół strony Thatsnotmynamestarbucks.com.

Jednak przede wszystkim w przypadku personalizacji musisz pamiętać o dopasowaniu dystrybuowanych treści do właściwego audytorium. Jeśli np. ktoś szuka na Twojej stronie informacji na temat sprzedaży usług cyfrowych i wypełnia formularz na stronie z artykułem na ten temat, wówczas masz już wystarczającą ilość danych na temat potrzeb tego konkretnego użytkownika. Dzięki temu jesteś w stanie wysyłać mu w kampaniach mailingowych content, który idealnie trafi w jego gusta. Tak jak wspomniałem w leadzie niniejszego artykułu, skrzynki mailowe każdego z nas pękają w szwach od różnego rodzaju wiadomości o charakterze marketingowym. Nie brakuje wśród nich wysokiej jakości materiałów, jeśli jednak nie dotyczą one tematów, które interesują daną osobę, to użytkownik zazwyczaj wypisuje się z listy mailingowej danej firmy. Pamiętaj zatem, żeby starannie dobierać treści do grup adresatów i nie zapomnij o zwracaniu się po imieniu do odbiorcy w mailu.

2. Humor

To kolejny świetny sposób, żeby wyróżnić się z tłumu nudnych wiadomości, które Twój odbiorca codziennie znajduje w swojej skrzynce. Sam zadaj sobie pytanie, Drogi Czytelniku, ile razy widziałeś już wiadomości, których temat brzmi mniej więcej tak – „mamy dla Ciebie specjalny rabat – 10 proc. tylko dziś!”? Bez względu na branżę, w której działasz wystarczy odrobina kreatywności lub inspiracji znalezionej w sieci, żeby humorystycznie zaskoczyć odbiorcę, co od razu zaowocuje zwiększeniem open rate tej konkretnej kampanii. Warto też pamiętać, że śmiech powoduje powstawanie pozytywnych skojarzeń oraz emocjonalne połączenie z daną marką. Powinieneś więc robić wszystko, żeby klienci jak najczęściej uśmiechali się, czytając wiadomości mailowe od Ciebie.

3. Przemijająca szansa

W poprzednim akapicie wspomniałem, że ciężko wyróżnić się na tle konkurencji nieustannie oferując w mailach rabaty. Z drugiej jednak strony jestem ostatnią osobą, która nakłaniałaby do całkowitej rezygnacji z tego typu kampanii. Jeśli już korzystamy z tej metody, to najlepiej będzie wykorzystać tzw. efekt przemijającej szansy – promocja trwa tylko przez krótki okres czasu, np. kilkanaście godzin. W ten sposób „zmuszasz” użytkownika do szybkiej reakcji i podjęcia określonego działania. Badania wskazują, iż umieszczenie w temacie wiadomości sformułowań w stylu „ostatnie godziny promocji” lub „oferta wygasa za 2 godziny” zwiększa liczbę osób, które otwierają taki e-mail.

4. Za darmo

Skoro już o rabatach mowa… Nie zapominajcie, że zwrot „za darmo” ma potężną moc! Autor wielu pozycji socjologicznych Dan Ariely podkreśla, że gdy ludzie mogą otrzymać coś bez konieczności płacenia za to, wówczas przestają myśleć i zachowywać się racjonalnie. Ariely wyjaśnia, że kiedy stajemy przed szansą otrzymania czegoś za darmo, wówczas realna jakość produktu lub usługi schodzi na dalszy plan. Badacz podkreśla, że każda transakcja, co oczywiste, ma swoje pozytywne i negatywne strony. Wszystko zmienia się jednak w momencie, gdy pojawia się „za darmo”. W takiej sytuacji ludzie przestają dostrzegać minusy danej transakcji i podświadomie oceniają, że to, co mogą otrzymać bez konieczności płacenia jest dla nich zdecydowanie bardziej wartościowe, niż ma to miejsce w rzeczywistości.

Nie zapominajmy jednak, że „za darmo” także nie jest mechanizmem pozbawionym wad. Jeśli zbyt często używamy tego sformułowania w tematach naszych kampanii, wówczas możemy zostać potraktowani jak spamerzy. Ponadto użytkownicy mogą uznać, że nasza oferta jest zbyt dobra, żeby mogła być prawdziwa. Zalecam zatem stosować ten trik z umiarem.

5. Ciekawość

Ostatnia pozycja na liście wywodzi się bezpośrednio z ludzkiej natury. Już małe dzieci robią wszystko, czasami za cenę kłopotów, żeby tylko zaspokoić swoją ciekawość. Nie inaczej jest z dorosłymi, którzy co prawda dysponują już pewną wiedzą życiową, jednak nieustannie czują głód jej pogłębiania. Jak zatem wykorzystać ten fakt do zwiększenia skuteczności Twoich kampanii mailingowych? W pierwszej kolejności nie obawiaj się zadawać odbiorcom pytań w tematach wiadomości. Dzięki nim pobudzisz ich zainteresowanie. Owe pytania nie mogą jednak być totalnie wyrwane z kontekstu. Badania przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu Carnegie Mellon wskazują, że ludzi najbardziej intrygują pytania pochodzące od odbiorców, których kojarzą i które wzbudzają w nich umiarkowany poziom niepewności. Wnioski te łączą się z tzw. luką informacyjną opracowaną przez George’a Loewensteina w ramach teorii ciekawości. Badacz przekonuje, że popęd społeczeństwa ku pozyskiwaniu nowych informacji jest spowodowany różnicą pomiędzy tym, co już wiemy, a tym, czego chcielibyśmy się dowiedzieć. Zatem kiedy pojawia się luka informacyjna, to robimy wszystko, aby jak najszybciej ją zapełnić.