Moja pierwsza kampania email marketingowa – 5 porad dla początkujących

Opublikowane: 29 czerwca 2016
Źródło: Pexels.com

Email powinien stanowić kluczowy element każdej przemyślanej strategii marketingowej. Jeśli wcześniej nie korzystałeś z tego kanału, początkowo możesz czuć się dość niepewnie. Dlatego przygotowaliśmy 5 uniwersalnych porad, które pomogą każdemu początkującemu email marketerowi przygotować swoją pierwszą kampanię.

Email marketing pomoże Ci dotrzeć do świadomości klientów – globalnie 85 proc. osób sprawdza swoje skrzynki przynajmniej raz dziennie. Email to także bardzo opłacalne narzędzie – zwrot z inwestycji w ten kanał jest zdecydowanie wyższy niż w przypadku często przecenianych mediów społecznościowych.

1. Buduj listy mailingowe bez pośpiechu

Skuteczna kampania email marketingowa wymaga posiadania całkiem sporych zasobów informacji na temat Twoich użytkowników. Generalnie im więcej danych posiadasz, tym lepiej. Pamiętaj jednak, żeby zachować w tej materii umiar – jeśli na samym starcie zaczniesz serwować użytkownikom formularze wymagające uzupełnienia 20 pól, to bardzo szybko ich wystraszysz i ostatecznie stracisz. Miej świadomość, że budowa dobrej jakościowo listy mailingowej wymaga czasu.

Użytkownicy muszą najpierw poznać Twoją firmę, zweryfikować ofertę oraz przede wszystkim nabrać do Ciebie zaufania. Dopiero gdy zostaną spełnione te warunki, wówczas możesz zacząć prosić ich o więcej wrażliwych danych. Na samym początku relacji na linii Ty-użytkownik powinieneś poprosić jedynie o potwierdzenie chęci otrzymywania wiadomości od Ciebie (tzw. opt-in).

Do zbierania adresów email możesz wykorzystać w pierwszej kolejności pop-upy. Mogą się one wyświetlać użytkownikowi np. po określonym przez Ciebie czasie przebywania na stronie lub gdy konsument chce opuścić stronę (zbliża kursor myszki do „X” na karcie zakładki w przeglądarce). Nie zapomnij jednak, że współczesny internauta jest rozpieszczony i musisz zaoferować mu „coś” konkretnego w zamian za jego adres email. Tym „czymś” może być np. wartościowy ebook, interaktywny quiz, kupon rabatowy lub próbka towaru.

2. Wykorzystaj potencjał automatyzacji marketingu

Dobra platforma do email marketingu pozwoli Ci dzielić listy mailingowe na segmenty oraz realizować automatyczne kampanie. Dzięki marketing automation Twoje działania nabiorą spersonalizowanego charakteru, a wszelkie wychodzące wiadomości będą zależały od zdefiniowanych przez Ciebie działań użytkownika. Jak taka kampania może wyglądać w praktyce? Email powitalny z wytłumaczeniem najważniejszych funkcji lub przewag konkurencyjnych Twojego biznesu otrzymują wszyscy nowi konsumenci. Z kolei użytkownicy, którzy np. porzucili swoje koszyki zakupowe otrzymają maile, w których system przypomni im o ostatnio przeglądanych przedmiotach i np. zaoferuje zniżkę, jeśli od razu zrealizują zamówienie. Natomiast klientom, którzy dokonali zakupu automatycznie zostaną wysłane wiadomości z podziękowaniem i ankietą, w które będą mogli wyrazić swoje opinie na temat Twojego produktu lub usługi.

3. „Czy moich klientów to obchodzi?”

Każdemu wysyłanemu przez Ciebie mailowi powinien towarzyszyć naprawdę dobry powód. Klient widząc Twoją wiadomość nie powinien zadawać sobie pytania – dlaczego właściwie oni do mnie napisali? Oczywiście nie ma nic złego w kampaniach stricte promocyjnych wysyłanych za pośrednictwem email marketingu, dopóki nie przesadzasz z ich liczbą. Zanim wyślesz kolejną serię nieskutecznych wiadomości marketingowych, najpierw zadaj sobie pytanie – czy moich klientów będzie to obchodzić? Jeśli sam nie jesteś pewien odpowiedzi, wówczas lepiej odpuść sobie tę kampanię. Paradoksalnie czasami taka rezygnacja może przynieść więcej dobrego niż myślisz.

Dla przykładu – jeśli regularnie rozsyłasz kupony promocyjne, które w większości nie są wykorzystywane, to znak, że Twoi klienci nie są nimi zainteresowani i kolejna tego typu kampania mija się z celem. Ale jeśli np. wprowadzasz do swojego biznesu nową funkcję lub zmieniasz cennik, to taka informacja zainteresuje większość konsumentów, więc jak najbardziej warto poświęcić jej oddzielny mailing.

4. Zlokalizuj nieaktywnych użytkowników i zaangażuj ich ponownie

Niektórzy klienci przychodzą, inni natomiast odchodzą – to nieuniknione. Aczkolwiek jako dobry email marketer (takim przecież chcesz być) powinieneś rozpoznać oznaki, które jednoznacznie wskazują na to, że dany użytkownik może wkrótce opuścić Cię na stałe. A jako bardzo dobry email marketer będziesz potrafił go przy sobie zatrzymać. Jak? Zacznij od zlokalizowania grupy przyszłych „uciekinierów”. Poznasz ich dość łatwo – będą to osoby, które nie logowały się do Twojego serwisu np. przez ostatnie 30 dni lub nie otworzyły żadnej wiadomości email od Ciebie w ciągu minionych 90 dni.

Wiesz już kto chce Cię opuścić? Doskonale. Czas teraz przygotować ofertę z gatunku „tych nie do odrzucenia”. Może nią być np. kuszący rabat na zakupy albo darmowa wysyłka. Tego typu zachęty stosuje np. Memebox (koreański sklep internetowy sprzedający kosmetyki). Ich kampanie angażujące „uśpionych” klientów przynoszą wymierne korzyści – open rate takich maili wynosi od 28 do 37 proc., a jedna wiadomość generuje średnio 0,12 dolarów przychodu. Realizując tego typu działania zawsze musisz w porę zlokalizować czynniki, które świadczą o tym, że użytkownicy zamierzają Cię opuścić oraz starannie dobrać „zachęty” do pozostania (jeśli dasz im za dużo, wówczas część z nich może celowo udawać nieaktywnych, żeby otrzymywać od Ciebie coraz więcej i więcej).

5. Zaprzyjaźnij się z testami A/B

Nawet jeśli uważasz się już za bardzo dobrego email marketera, to wciąż powinieneś szukać nowych rozwiązań, które zwiększą open rate oraz stopień konwersji Twoich kampanii. Za pomocą testów A/B możesz m.in. sprawdzać jak działają:

  • różne imiona i stanowiska nadawcy (kobiece lub męskie, imię właściciela firmy);
  • czas wysyłki (wysyłasz maile rano i nie jesteś zadowolony z efektów? Spróbuj dystrybucji w porze obiadowej lub wieczorem);
  • temat wiadomości (długi lub krótki, spróbuj dodać w temacie imię nadawcy lub coraz popularniejsze emoji);
  • tekst oraz kolor przycisku call to action.

Jeśli zastosujesz powyższe zasady, wówczas sam szybko przekonasz się o skuteczności email marketingu.